Gdy słucham co mówisz, widzę, kim jesteś

Komunia Święta – jak pomóc dziecku w tym czasie? – Mówidełko
Komunia Święta – jak pomóc dziecku w tym czasie?
11/03/2019

Pierwsza Komunia Święta to niezwykle ważne wydarzenie dla dziecka i całej rodziny, ale też ogromnie stresujące, szczególnie u dzieci nadwrażliwych, lękowych, a przede wszystkim tych, u których występuje mutyzm wybiórczy.

Konieczność zdawania modlitw, przygotowania do spowiedzi, a następnie sama spowiedź w kościele w obecności księdza oraz udział w całej uroczystości są dla tych dzieci wielkim przeżyciem, często bardzo niekomfortowym. Dziecko z mutyzmem odczuwa wagę tych wydarzeń oraz presję otoczenia, aby wszystko odbyło się wg określonych zasad. Ale często te oczekiwania przerastają możliwości dziecka z mutyzmem. Pamiętajmy, że większość tych dzieci ma przecież poważne trudności z aktywnością słowną w klasie, udzielaniem odpowiedzi na pytania nauczyciela, głośnym czytaniem, rozmawianiem z rówieśnikami. W związku z tym wszystkie przygotowania do Komunii oraz sama uroczystość jest często dla takiego dziecka sytuacją niezwykle stresującą. Warto więc wcześniej przygotować dziecko ale także otoczenie do tego wydarzenia.

Bardzo ważne jest więc określenie, na ile dziecko poradzi sobie z tymi obowiązkami, czy jest w stanie im podołać. Warto konsultować ten problem z terapeutą dziecka, wychowawcą oraz katechetą i księdzem, aby wybrać najlepsze z możliwych formy pomocy i rozwiązań.
Na pewno dużą rolę w przygotowaniach odgrywa katecheta lub ksiądz. Jeżeli nie znał do tej pory dziecka, warto z nim porozmawiać, zapoznać go z trudnościami dziecka, tłumacząc przy tym, że zachowanie dziecka nie wynika z uporu bądź złego wychowania ale z lęku – pamiętajmy, że dzieci z mutyzmem wybiórczym nie zmagają się tylko z niemówieniem ale także mierzą się z innymi lękami (np. przed tym co dla nich nowe; a przecież Pierwsza Komunia jest dla dziecka czymś nowym, nawet jeżeli samo wielokrotnie widziało sam sakrament, po raz pierwszy samo będzie brało w nim udział). Większa świadomość trudności z którymi mierzy się dziecko, często zmienia nastawienie duchownych, z czym też bywa różnie.
Jednym z najtrudniejszych momentów dla dziecka jest sama spowiedź. Już samo wejście do konfesjonału, często ciemnego i zamkniętego budzi u dziecka lęk. Jeżeli dołożymy do tego jeszcze konieczność wyspowiadania się możemy zmierzyć się z dużym lękiem i oporem dziecka przed spowiedzią. Jak można pomóc? Na pewno warto pozwolić dziecku na obejrzenie konfesjonału, obejrzenie, jak wygląda w środku. Można także przeprowadzić próby spowiedzi – dziecko wtedy ma możliwość przećwiczenia i zaznajomienia się z nową dla niego sytuacją, co na pewno jest korzystne.

Niekiedy księża dopuszczają możliwość spowiedzi w zakrystii a nawet w ławce – wszystko zależy od podejścia spowiednika. Podobnie sprawa się ma z samą spowiedzią. Jeśli komfort dziecka będzie dla niego najważniejszy, spowiednik na pewno znajdzie sposób by pomóc mu w tej trudnej dla dziecka sytuacji. Znamy przypadki, że dziecko nie będąc w stanie nawiązać kontaktu werbalnego, spisywało więc wszystkie „grzechy” na kartce, podawało ją podczas spowiedzi i to rozwiązanie było akceptowane przez księdza. Spotkałyśmy się ze spowiedzią „w myślach” – dziecko formułkę „wymawiało” w myślach a ksiądz dawał rozgrzeszenie – oczywiście jest to pewne odstępstwo od przyjętej formuły spowiedzi ale i takie sytuacje się zdarzają. Niestety są też takie przypadki, że ksiądz nie godzi się na takie podejście i oczekuje, że dziecko mimo swoich ograniczeń podejdzie do spowiedzi, jak każde inne dziecko. Warto wtedy rozważyć odroczenie Komunii i przełożenie jej na następny rok. Być może wówczas, będzie ono bardziej gotowe emocjonalnie i społecznie do aktywnego uczestnictwa w tym wydarzeniu.

Ostatnim, trudnym dla dziecka momentem jest sama Pierwsza Komunia Święta. Warto tu mądrze zaplanować jego uczestnictwo. Podczas ustawiania dzieci do przyjęcia sakramentu warto ustawić je tak, by było w środku grupy – bycie na początku lub na końcu spotęguje u dziecka lęk; warto też przemyśleć, czy jest możliwość by dzieci do przyjęcia Komunii nie podchodziły pojedynczo – w grupie zawsze jest łatwiej. Warto także pomyśleć o „przećwiczeniu” przyjmowania komunikantu – pomocne mogą być opłatki, komunikanty a nawet ulubione cukierki – ważne, żeby dziecko mogło zaznajomić się z sytuacją, tak by podczas Pierwszej Komunii poziom stresu był jak najniższy.
Niestety czasem bywa tak, że nie wszystko układa się pomyślnie. Poziom lęku u dziecka może być zbyt wysoki, duchowny może nie być skory do pójścia na ustępstwa…choć może to dla rodziców być bardzo trudne, warto czasem rozważyć, czy na pewno dziecko musi brać w tym udział. Może pomogłoby pójście w innej parafii, z mniejszą ilością dzieci? A może korzystniej dla dziecka będzie pójść np. podczas wieczornej mszy w sobotę, kiedy kościół nie jest wypełniony wiernymi? A może po prostu dziecko nie jest jeszcze na tyle dojrzałe by poradzić sobie z tym ważnym wydarzeniem i warto odłożyć je o rok? Decyzja zawsze należy do rodziców, którzy znają swoje dziecko najlepiej i wiedzą, co jest dla niego dobre.

Made by kamilbartusik.pl